mapa

aktualności
More News...
„Oficjalne” miejsca pamięci, które przypominają o wydarzeniach, skłaniają do refleksji, czasem jednak są postrzegane jako „dorzucone” i „nieautentyczne”. Dla odmiany nieliczne autentyczne ślady przeszłych wydarzeń, odkrywane przez przypadek, bezpośrednio, bardzo osobiście, są źródłem silnych indywidualnych odczuć i emocji płynących z „atmosfery miejsca”, często silniejszych niż „wyznaczone miejsca”. Są to subtelne ślady ukryte w przestrzeni fizycznej: ukształtowanie terenu: „były prowadzone prace wykopaliskowe i widać było nawet ślady bruku także to, po czym chodzimy to jest warstewką ziemi przykryte. Zresztą tak jak tu widzimy te domy, które jak gdyby na takich wzgórkach to też nie są usypane specjalnie te wzgórki tylko tutaj gdzieś kiedyś przebiegały ulice i to po prostu zostało zniwelowane żeby można było postawić te domy, ale to nie dlatego, że tutaj jest takie ukształtowanie terenu.” (Aneta, 60 lat), górka na Skwerze Willy Brandta: „No, ale jest to takie bardzo specyficzne miejsce. Tutaj każdy, kto tutaj mieszka, to je zna i dobrze wie, co to jest ta górka” (Anna, 27 lat), wydarzenia, jak osunięcie się podwórka czy pękanie ścian, świadomość tego, co kryje warstwa ziemi: „Także warstwa ziemi jest bardzo niewielka, także to wszystko jest żywe miejsce i ja na początku jak tu się wprowadziłam to się bardzo nieswojo czułam.” (focus1), pozostałości działań wojennych: „kiedyś tam były wycinki, któreś drzewo bodajże lipa była wycinana, no to już też wiele lat temu i ponieważ mąż trochę lubił sobie rzeźbić amatorsko leżał taki kawał tego drewna lipowego no, więc żeśmy postanowili je sobie przytargać do domu no i żeśmy ten taki klocek drewna wzięli i proszę sobie wyobrazić, że kiedy zostało ono przełupane, bo miało ono na połówkę być, znaleźliśmy tam w drzewo wbity pocisk. Wiadomo, że to był wiadomo…” (Aneta, 60 lat)

PARTNERZY:



